Error message

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls in menu_set_active_trail() (line 2405 of /var/www/vhosts/icasantander.es/includes/menu.inc).

Czy powinno się czuć lęk przed uczeniem się języków innych narodów?

Dzisiejszy świat jest grzechu wart, zdaje się myśleć człowiek, który przypuszcza, że może wszystko. da się objechać świat,da się zmieniać pracę co jakiś czas, można również rzucić wszystko i udać się do Anglii. Można… ale czy na pewno? Jakieś ograniczenia się zawsze znajdą, które skazują nas na przebywanie w obecnym stanie. Z czego one wynikają? Wydaje się, że najistotniejszą barierą jest nasz strach. Jak sobie z nim radzić?


Taka sytuacja, postanowiłeś zacząć naukę języka tajskiego (kupiłeś już nawet słowniki - mówienie po turecku), potem zmieniłeś plan na naukę języka tureckiego (tym razem nie zakupiłeś słownika), na samym zaś końcu zostałeś ze słownikiem i nauką języka szwedzkiego…(mówienie po szwedzku) Czy to nie ma sensu? Nie do końca, ponieważ takie zachowanie może świadczyć, z jednej strony o słabym zapale, ale także o strachu, który objawia się właśnie zmianą planów, porzucanie jednych postanowień na rzecz drugich, brakiem wiary w siebie. Jak dać sobie z tym radę?


Po pierwsze, jeśli marzymy, by zdobyć szczyt należy rozpocząć podróż. Nie możemy snuć wyobrażeń o lotach kosmicznych stojąc jeszcze na ziemi.

Wejdź na ten odnośnik, a przekonasz się, że znajdujące się tam wpisy z witryny (http://gravittwalizki.pl/sklep/walizki-male) zaintrygują te osoby, które zaabsorbowane są rozważaną w tym miejscu sprawą.

Czasem wybujała wyobraźnia to szansa, lecz także kłopoty, pamiętajmy więc, że rozdźwięk między planami a realizacją może być tak duży, że stres będzie następstwem takiego szpagatu. Zanim więc wyruszymy w drogę sprawdźmy poprawnie mapę, czy zdajemy sobie sprawę z wysokości, które będziemy mogli przezwyciężyć, czy widzimy te niedźwiedzie, które nie dadzą nam spokojnie przejść szlakiem czerwonym, czy widzimy zbierające się ciemne chmury w połowie naszej wyprawy. To wszystko musimy zobaczyć, w przeciwnym razie zawrócimy w połowie drogi przestraszeni i zniechęceni.


Jak widać z opisu nie strach ma wielkie oczy, obawy przed zdobyciem szczytu. Zamiast sprawiedliwie mierzyć swoje siły na zamiary snujemy zbędne plany wyprawy, podczas bezczynnego siedzenia w pokoju. Pytanie więc: „jak pokonać strach” powinno mieć inne brzmienie „jak nie stworzyć sytuacji, w której zaczniemy czuć strach, w której strach osiągnie rozmiary wielkiego, rozległego paraliżu”.